Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Starszy Madison odwrócił się w stronę domu, z którego wyszła jego żona z małą dziewczynką.Zaczęła zadawać pytania, ale usłyszała te same odpowiedzi, które wcześniej zaprogramował Eryk.Mały chłopczyk patrzył na rodziców, po czym przeniósł wzrok na Pyrów.Strażacy uwijali się przy pracy i trójka mężczyzn sprawnie skryła się w cieniu.Mieli zamiar lecieć za samochodem Petera, by upewnić się że jego rodzina bezpiecznie dotrze na wieś.Niall zobaczył, że Sloane zerka za siebie i zdałsobie sprawę że malec nadal na nich patrzy.Wiedział, że Eryk miał rację w kwestii zamraczania dzieci, ale miał złe przeczucie odnośnie fascynacji chłopca…~ 265 ~Deborah Cooke – Pocałunek furiiRozdział 18Donovan wolałby spędzić cały dzień sam na sam z Alex, ale było zbyt wiele rzeczy do zrobienia.Gdy weszli wspólnie do domu, uderzyła w nich dyskusja w starej mowie.Ku jego zdziwieniu- wrócił Peter.A także Eryk, Sloane, Niall, i żona Petera-Alex nazywała ją Diane- która teraz robiła w kuchni kawę.Ta ostatnia była bardzo napięta, i Don widział jej spojrzenia rzucane w stronę oranżerii.- Slayersi zaatakowali dom Petera- Mruknął cicho do Alex.- Nikomu nic się nie stało, ale Sigmund uciekł.Eryk pomyślał, że lepiej byłoby trzymać wszystkich razem.- W zadymionej twierdzy- Zgodziła się z nim dziewczyna.Jak zawsze szybko znajdowała dobrą odpowiedź i panowała nad swoimi emocjami.Shea bardzo lubił tą jej cechę.- Czy wy chłopcy nie powinniście nadmuchać owego dymu trochę więcej?- Dobrze, proszę pani- Zgodził się z uśmiechem.- A jak myślisz, co oni robili całą noc?Alex uśmiechnęła się.- Może powinnam zostawić smocze sprawy smokom, a sama skoncentrować się na ludzkich problemach.- Może…Donovan podążył spojrzeniem za wzrokiem Alex i popatrzył na jej szwagierkę.Diane była szczupłą, atrakcyjną blondynką.Wyczuwał, że nieznajoma jest osobą mocno zorganizowaną i widok zdewastowanego konserwatorium mocno wyprowadził ją z równowagi.Peter stał w kuchni razem z nią, ale zachowywał się spokojnie.Widać że był zauroczony.- Postarałem się jak najmniej ingerować- Wyjaśnił Eryk w starej mowie i Don kiwnął głową, ze zrozumieniem.Ten plan mógł wymagać pewnych zmian.- Alex!- Diane wylała resztki kawy do zlewu i szybko przeszła przez kuchnie.- Czemu nie powiedziałaś, że będziesz korzystała z domku?-Spojrzenie blondynki śmignęło ku Pyrom.- I że będzie z tobą tyle osób?- Przykro mi, Diane.To działo się naprawdę szybko- Zawiesiła głos, mając nadzieję że Diane zrozumie.Ta jednak nadal patrzyła na nią, a Donovan zerkał na Alex i widział jak jego partnerka z uśmiechem na ustach kontynuuje.Jej pewność i miłe obejście były jej rodzajem uroku, który rzucała na innych.- Pracujemy wspólnie, by skończyć projekt który zaczęłam z Markiem.Wszystko zakończymy jutro.Wtedy naprawimy wszelkie szkody w domu.~ 266 ~Deborah Cooke – Pocałunek furii- Mam taką nadzieję- Odpowiedziała surowo szwagierka.- Konserwatorium to jeden wielki bałagan.Wiesz jak długo trwało sprowadzenie tych płytek?Nie mogę sobie wyobrazić jak mogłaś je…- Pozwól mi zerknąć, czy nie uda mi się ich naprawić- ZaproponowałRafferty, przerywając płynnie wyrzuty żony Petera.- Co wiesz o płytkach?- Parsknęła Diane.- Sporo- odpowiedział z charakterystyczną dla siebie powolnością stary Pyr.- Glina, z której zrobione są te płytki, pochodzi z ziemi.Blondynka patrzyła na niego.- Co to znaczy?- Daj mi czas do weekendu.Zobaczymy, co mogę zrobić.Diane zamruczała pod nosem i wróciła do ekspresu z kawą.Nalała kolejną filiżankę, dodała kostki cukru i zamieszała.- Nie mogę w to uwierzyć- Zaczęła mówić niskim głosem, który zdradzał napięcie.- Najpierw pożar w domu, teraz szkody tutaj.Dzieci miały iść wieczorem z przyjaciółmi na zbieranie cukierków.Nie mam pojęcia jaki alternatywny plan ułożyć…- Mogą pochodzić tutaj- Zaproponował Peter.Kobieta spojrzała na niego [ Pobierz całość w formacie PDF ]